niedziela, 11 marca 2012

Trening "niskie HR" - szosa

Hejka, jakie to trudne i wymagające ciągłej kontroli i determinacji, aby się nie dać ponieść i nie wskoczyć, na tzw. swoje tempo. Tym bardziej, że ostatni raz jak siedziałem na "szosie" to było ... dawno i był to Huragan. Przygoda z "szosą" rozpoczęta od małego fo-pa, nie sprawdzałem wcześniej możliwości ustawienia roweru i okazało się, że sztyca osadzona jest w ramie jedynie na 5 cm i do tego tak musiało być wcześniej, bo była lekko wygięta. Na szczęście w Opolku jest już sporo dobrze zakręconych serwisów rowerowych i udało się pożyczyć dłuższą (pożyczyć, bo w asortymencie były tylko ciężkie), niestety w najbliższym tygodniu kolejny wydatek, ale rowery to taki sport, jak każde inne hobby czaso i kaso chłonne.
Poniżej dokumentacja "Garmina" z całości wyjazdu, łącznie z dojazdem do sklepu wymianą sztycy i ... oglądaniem sprzętu (godzina). Przy okazji zważyłem Meridę, z licznikiem, pompką i zastępczą ciężka sztycą 9,1 kg - chciałbym, żeby mój góral tyle ważył.


 Rozjazd wiosenny
Data 10.03.2012  Pora dnia 11.20    Miejsce: Opole miasto - Opole obwodnica - Izbicko -Opole Obwodnica_Opole Centrum, Kategoria: Szosa, Dystans 56,18 km Czas 2:27:31(minus godzina w sklepie)   Śr. prędkość  22,9 (km/h)    Kalorie  2 813  Śr. puls: 119
Wnioski ... sam oczom nie wierzyłem, że przy takim spacerze osiąga się takie wyniki w kategorii Kalorie, nie do uwierzenia, że przy ostrej harówce na podobnym dystansie w terenie na góralu jest ich prawie tyle samo.
Zalecenia .. jak mówią trenerzy i doświadczeni koledzy, tylko spokojna jazda pozwoli nam na zbudowanie wytrzymałości i zgubienie kilku kilogramów ... a sezon tuż tuż.



2 komentarze:

  1. No proszę, proszę...
    kolarka poszła w ruch...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie, jeździłeś to wiesz jaka to frajda, ale w grupie, samemu przy wietrze to miotanie :))

    OdpowiedzUsuń