KTUKOL Głuchołazy sierpień 2014
Nie wyścig, ponieważ impreza rekreacyjno rodzinna, mająca za cel propagowanie turystyki rowerowej. Świetnie zorganizowana, lokalna impreza z niebanalną trasą. Pętla pofałdowana w okolicach i z bazą w Głuchołazach, w sumie
ok 620 m przewyższeń na 107 km dystansie. Konwencja pięciu okrążeń pozwalała na przerwanie jazdy na dowolnym dystansie kółka. Kilka odcinków "rodzimego"
asfaltu ... wymagało koncentracji i uwagi, ale na drugim kółku i dalej do zapamiętanie i omijania.
Pogoda dopisała
Początkowo grupa jechała
razem, co było do przewidzenia, że nie za długo, nastąpił naturalny
podział. Średnią zepsuł nam zamknięty przejazd kolejowy na pierwszym
kółku, ale to nie wyścig. Postój na rogatkach pomieszał nam szyki, bo dojechały następne
grupy i naturalnie wmieszały się na koło za naszą czołówkę Discovery,
Marka i Tomka. Prezes i Michał dostali zgodę na doskok do czoła i tyle
ich widzieliśmy. W drugiej grupce dzielnie sobie poczynały Marta, Ania i
Magda pod opieką Cześka i dwu Piterów.
Poza "wszelka konkurencją"
była jak zawsze Ania Wrona ... Szacunek i Gratulacje. Jak sama
powiedziała na mecie, największym dopingiem była duża burzowa chmura na
ostatnim kółku.
Z założenia impreza rodzinna, bez klasyfikacji, ale
... czy ktoś widział już kiedyś chociażby dwu rowerzystów, którzy nie
rywalizują ze sobą, a na trasie było ok. 200 uczestników.
Dyscyplina
i współpraca w grupie, powodowała to, że połykaliśmy nie tylko
kilometry, ale też wyprzedzaliśmy i zbieraliśmy na koło wielu
uczestników.
Dystans czujemy w nogach, zadowolenie wszystkich na
mecie nagradza wysiłek. Grupa CykloOpole została dostrzeżona i
wyróżniona przez organizatorów pucharem i dyplomem.
Dziękujemy
działaczom KTUKOL i gościnnym Głuchołazom, zasługują na komentarz. Mała
grupa zaangażowanych ludzi pozwoliła nam na spędzenie, bezpiecznie i
miło czasu na rowerze. Pokazali, że niewielkim nakładem kosztów można
zorganizować świetną imprezę.
Fotorelacja: Głuchołazy 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz